Pepper's portal

Temat: Rajd barborki
Witam
Wiem ze troche offtopicowo, ale myslem, ze niektorych z Was to
zainteresuje.
jutro (w sobote) odbedzie sie w Warszawie rajd barborkowy (jeden z
bardziej prestizowych rajdow w Polsce). Wezmie w nim udzial 40 najbardziej
utalentowanych polskich zalog, a m.i.n nasz koleg Tux (numer startowy 38).
Poniewaz przygotowywuje sie on do zawodow i nie moze osobiscie WAs
zaprosic, poprosil mnie zebym uczynil to w jego imieniu:). Przewidziane sa
4 OS'y:
1. Bemowo - zaczyna sie o 9 - przewidziany start Tux'a ok. 10
2. cytadela ok 11
3. Bronisze (gielda rolno-spozywcza) 13-13:30
4. Karowa (o ile sie zakwalifikuje) ok 18

Samochod Tux'a mozna obejrzec pod adresem:
http://www.tux.com.pl/motorsport/001.jpg

Pozdrawiam
Ever


Źródło: topranking.pl/1547/rajd,barborki.php


Temat: gdzie mozna sie poslizgac?


gdzie w wawie mozna sie poslizgac autem? chodzi mi o jakis placyk, szeroka
droge wylaczona z ruchu badz cos w tym stylu...


bronisze, wyjazd z wawy na Poznan. po prawej stronie na terenie gieldy
rolnej (chyba??). Kupa miejsca, lotnisko prawie


Źródło: topranking.pl/1614/gdzie,mozna,sie,poslizgac.php


Temat: Tesco w kierunku na Poznań


Czy jest tam również Centrum Ogrodnicze Green & Blue?


a moze chodzi Ci o gielde rolnicza w Broniszach (www.bronisze.com.pl)?
bo na wysokosci Tesco na Polczynskiej, to jakos nic nie kojarze,
a jezdze tamtedy codziennie...

pzdr.
meggi


Źródło: topranking.pl/1791/tesco,w,kierunku,na,poznan.php


Temat: Tesco w kierunku na Poznań


| Czy jest tam również Centrum Ogrodnicze Green & Blue?
a moze chodzi Ci o gielde rolnicza w Broniszach (www.bronisze.com.pl)?
bo na wysokosci Tesco na Polczynskiej, to jakos nic nie kojarze,
a jezdze tamtedy codziennie...


Pomyliłem Tesco z Hypernowa:-/ Przepraszam wszystkich. "Green & Blue [...]
naprzeciw Hypernowej, przy wyjeździe w kierunku Poznania." Moze wiesz jaka
to ulica?xc

pzdr.
meggi



Źródło: topranking.pl/1791/tesco,w,kierunku,na,poznan.php


Temat: Gielda kwiatowa ????
Wiam!


Michał Macoch wrote:

Witam!
Gdzie w Warszawie znajduje sie gielda kwiatowa (prosilbym o jakies
konkretniejsze namiary ew. informacje co z komunikacji miejskiej dojezdza w
dane miejsce) ????


Oprócz wspomnianej juz gieldy na rogu Grójeckiej i Łopuszanskiej, jest
W prwadzie to juz nie Warszawa lecz okolice, a dokladniej Bronisze pod
Warszawa
na trasie W-wa - Poznan ( przed Ożarowem Maz za Tesco).
Nazywa sie to Warszawski Rolno-Spozywczy Rynek Hurtowy, zwany Giełdą.
Dojazd podmiejskim autobusem 713 z petli na Cm.Wolskim-fort Wola
(przystanek Bronisze), a takze specjalnym autobusem z Dw.Zachodniego
(bus Bronisze WRSRH),jest tam kilka ogromnych Hal w tym hala Kwiatowa.

Pozdrawiam
LeMar


Źródło: topranking.pl/1792/98,gielda,kwiatowa.php


Temat: Duma zatwierdzila skazke o Koniku Garbusku.
walter62 napisał:
> Niezły żart. Czy to notowania giełdy rolnej w Broniszach?
> W takim wypadku powinieneś się jak najszybciej zając tą rafinerią
i co
> wyprodukujesz natychmiast sprzedawaj okolicznym rolnikom.
======================================================
Znowu wpadka. Piszesz o giełdzie i najwyraźniej nie wiesz o czym
piszesz.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,86704769,86704769,Duma_zatwierdzila_skazke_o_Koniku_Garbusku_.html


Temat: [Bronisze]Zatruwa im życie śmierdzący kompostownik
[Bronisze]Zatruwa im życie śmierdzący kompostownik
Nie widać go, ale i tak wszyscy o nim mówią. Duszący fetor to zmora
giełdy rolno-spożywczej w Broniszach pod Warszawą. Każdego dnia na
kompostownik trafia tam nawet kilkadziesiąt ton odpadków z owoców i
warzyw - informuje TVN Warszawa.
www.tvnwarszawa.pl/-1,1620663,0,,smierdzacy_problem_gieldy_w_broniszach,wiadomosc.html

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,45939,100624582,100624582,_Bronisze_Zatruwa_im_zycie_smierdzacy_kompostownik.html


Temat: Kronikarka Pałacu odchodzi
Panie Isakiewicz, czy pamięta Pan sprawę Warszawskiego Rolno-
Spożywczego Rynku Hurtowego w Broniszach. Zapewne tak. Szczycił
się Pan ta inwestycją. ... i co.
Obecnie giełda w Broniszach ma poważne długi, m. in. wobec
instytucji samorządowych, których jest Pan orędownkiem.
Teraz zajmuje się Pan zwolnieniami ludzi którzy sprawdzają się w
swojej pracy od wielu lat. Czyżby znowutrzeba było się wykazać
kolejnymi "fantastycznymi" pomysłami, żeby znowu wylądować na
jakijś ciepłej posadzce, zapominają o knotach, które się
stworzyło.
Brawo Pan Isakiweicz, Brawo Pan Kaczyński - róbmy swoje, a może
inaczej róbmy dla swoich ... miejsca pracy.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,51,8574396,8574396,Kronikarka_Palacu_odchodzi.html


Temat: Duma zatwierdzila skazke o Koniku Garbusku.
Żart
Niezły żart. Czy to notowania giełdy rolnej w Broniszach?
W takim wypadku powinieneś się jak najszybciej zając tą rafinerią i co
wyprodukujesz natychmiast sprzedawaj okolicznym rolnikom.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,86704769,86704769,Duma_zatwierdzila_skazke_o_Koniku_Garbusku_.html


Temat: Najlepiej to ddajcie im Polske ,...
Rozkradniem wszystko co mozna ....alleluja
PiS chce zawłaszczyć giełdy rolno-spożywcze

Bitwa o handel
Oto największa polska giełda rolno-spożywcza w podwarszawskich Broniszach.
Giełdy rolno-spożywcze powstały w latach 90. Miały uporządkować handel
żywnością i zmniejszyć w centrach miast liczbę ciężarówek dostarczających
warzywa, owoce i kwiaty. Tereny i pieniądze dały rządowe agencje rolne. Część
udziałów wykupiły osoby prywatne, np. wBroniszach ok. 30 proc. Zakładano, że po
kilku latach giełdy przejdą na własność rolników dostarczających produkty i
handlowców.
Krystyna Naszkowska, Piotr Miączyński 03-04-2006 , ostatnia aktualizacja 03-04-
2006 07:35

Czy minister rolnictwa zawłaszczy dla Prawa i Sprawiedliwości wszystkie
działające w kraju giełdy rolno-spożywcze? "Gazeta" dotarła do dokumentu, który
pokazuje, jak PiS chce to zrobić.


Bronisze, Elizówka, giełda poznańska, wrocławska, gdańska... Tych pięć
największych giełd rolno-spożywczych to 80 proc. hurtowego obrotu warzywami i
owocami w Polsce. Ale handluje się tam też kwiatami, mięsem, rybami.

Narodową Strategię Rozwoju Rynków Hurtowych (czyli właśnie giełd rolno-
spożywczych) opracowała spółka z o.o. Generacja 70. To grupa ludzi urodzonych w
latach 70. związanych z gdańską prawicą. Na jej czele stoi Michał Wawryn,
kiedyś asystent Wiesława Walendziaka, ostatnio dyrektor biura posła PiS
Jarosława Selina.

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3255365.html
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,50,39645628,39645628,Najlepiej_to_ddajcie_im_Polske_.html


Temat: Targ Staroci na Kole
Witam
Niewiele mniejszy targ staroci i tego typu rzeczy jest na giełdzie Rolno-
Spożywczej na Broniszach (tuż przy trasie Poznańskiej, koło Konotopy)

pozdr

KMxc
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15858,24471734,24471734,Targ_Staroci_na_Kole.html


Temat: Korzeniowski! Świetnie Pan zaczyna!!!
TVP1
22:45 Mistrzostwa Świata w Oberstdorfie - kronika Sporty zimowe

Hehe po chooj ta kronika? Nie można normalnie pokazać zawodów zamiast wiadomości
z giełdy rolnej w Broniszach czy 259 odcinka Zakrystii powtarzanego po raz 3?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,31,20694609,20694609,Korzeniowski_Swietnie_Pan_zaczyna_.html


Temat: 3 tys. gospodarstw wiejskich w Warszawie :) (press- Rzepa)
Wies Warszawa ? ;)

http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060508/warszawa_a_1.html

LUDZIE
Na roli w stolicy

Chlewnie i obory stoją kilkaset metrów od głównych arterii stolicy. W
Warszawie jest ponad 3 tysiące działających gospodarstw rolnych. Część z
nich jest na skraju bankructwa, ale wiele świetnie prosperuje

Siedemdziesięciotrzyletni Adam Zawadzki bardzo się zdziwił, gdy jadąc
rowerem obok Lasku Kabackiego, zobaczył chłopa na traktorze orzącego pole.

- Taki widok w stolicy blisko 40-milionowego kraju wydał mi się
niezwykły - opowiada.

W stolicy są tysiące podobnych miejsc. Z raportów GUS wynika, że
praktykujących rolników wciąż mamy ponad 3,3 tysiąca. Dwudziestu trzech
to prawdziwi obszarnicy. Gospodarstwo każdego zajmuje ponad 15 ha.

W Warszawie uprawia się głównie warzywa gruntowe, zboża (m.in. pszenicę,
żyto, owies) i ziemniaki. Według danych w naszym mieście zostało 115
krów. By zobaczyć owcę (6 sztuk), kozę (49) czy królika (183), nie
trzeba wyprawiać się do zoo. Kur jest wprost zatrzęsienie (ponad 2,7
tysiąca). Również ciągniki (1089), kombajny (65) i dojarki (4) nie
trafiły jeszcze do muzeum. Najwięcej rolników mieszka na Białołęce i
Ursynowie.
Z lornetką na sąsiada

Ursus, osiedle Skorosze, godzina 7 rano. Większość mieszkańców przebija
się w korku do pracy, a Piotr Żukowski - gospodarz na czterech hektarach
- podlewa w szklarni pietruszkę i szczypiorek.

- XXI wiek trochę mnie zaskoczył - przyznaje Żukowski.

Jego gospodarstwo to zielona wyspa wciśnięta między 10-tysięczne osiedle
a hipermarket budowlany Leroy Merlin (graniczy z nim na 300 metrach). Z
parkingu widać traktor i szklarnie, a z okien kilkupiętrowych bloków
życie w gospodarstwie.

- Trochę to krępujące - żali się Żukowski. - Kiedyś wychodziłem przed
dom w podkoszulku, a teraz zakładam koszulę. Obserwują mnie zza firanek,
robią zdjęcia. Niektórzy mają lornetki.

Mimo że rozwijające się miasto prawie wdarło się Żukowskiemu do domu,
rolnik ani myśli o sprzedaży ziemi, choć za działkę w tym miejscu
dostałby majątek.

-Na zarobki nie narzekam. Warzywa sprzedaję na giełdzie w Broniszach.
Wystarczy, by wyżywiła się z tego pięcioosobowa rodzina -mówi.

Wyprowadzka nie w głowie też Jerzemu Majchrzakowi z ul. Krasnowolskiej
na Ursynowie (9 ha, z tego pół jest "pod szkłem"). Rodzina Majchrzaków
to królowie pomidorów. Od 70 lat utrzymują się z gospodarstwa. Dwaj jego
synowie kończą SGGW i wracają na gospodarkę. W głowach mają pełno
pomysłów na rozkręcenie interesu.

- Jesteśmy worani w gospodarstwo od trzech pokoleń - mówi z przekonaniem
pięćdziesięciojednoletni Jerzy Majchrzak.

Jednak pachnących pomidorów od Majchrzaków nie kupimy w Warszawie.

-Żeby wejść do marketów, trzeba płacić haracze, na które nas nie stać.
Sprzedajemy więc pomidory drobnym przedsiębiorcom, którzy handlują nimi
na podstołecznych jarmarkach. Wielkiego biznesu z tego nie ma, ale się
wiedzie - zdradza kulisy handlu Majchrzak.
Świński biznes

Zupełnie nie idzie stołecznym hodowcom trzody. Z danych Powszechnego
Spisu Rolnego z 2002 roku wynika, że w stolicy są jeszcze 32 takie
gospodarstwa. W sumie jest w nich 381 świń. Jednak warchlaki to kiepski
interes: młody prosiak kosztuje 150 zł, a rośnie pół roku. W skupie za
kilogram tucznika rolnicy dostają ok. 3 zł. Czyli na rękę mają mniej
więcej 150 zł. Za pół roku pracy.

- Ledwo wystarcza na życie - martwi się Anna Boguta, gospodyni z ul.
Poloneza na Ursynowie.

Wokół domu Bogutów stoją wille warte miliony złotych. Oni dorobili się
skromnego domu. W oborze muczą trzy krowy. Choć do Puławskiej kilkaset
metrów, hałasu nie słychać. Zagłusza go kwik 50 świńz bielonego
chlewika. Właśnie przez świnie sąsiedzi wciąż toczą z nimi spory.

- Śmierdzi im - mówi wprost Katarzyna Schabek, córka Bogutów. - Marzą,
byśmy zamknęli nasz interes. Złośliwie wyprowadzają psy na łąkę z sianem
skoszonym dla krów.

Po kilku utarczkach rodzina myśli o przebranżowieniu się. Na decyzję
wpłynęło również to, że w lutym Anna Boguta złamała z przemieszczeniem
rękę. Teraz do szpitala trafił mąż, Jerzy.

- Tata przepracował się. Od 50 lat nie miał urlopu - zdradza Katarzyna
oderwana od gotowania obiadu.

Przez pół wieku życie w gospodarstwie Bogutów wygląda tak samo. Pobudka
o 6 rano, potem dojenie krów (z mleka wciąż robią ser) i karmienie
prosiaków, które za jednym zamachem zjadają 160 kg. Jedzenie nosi się
wiadrami, a każde waży 10 kg.

- Ręce urabiamy. Ostatni mój odpoczynek to pobyt w sanatorium 11 lat
temu. Przyszedł czas na zmiany. Może będziemy wynajmować pomieszczenia?
- zastanawia się Anna Boguta.
Moda na zioła

Według Wiesława Łagodzińskiego z Urzędu Statystycznego w Warszawie
Bogutowie powinni zająć się produkcją warzyw albo ziół. Łagodziński od
lat śledzi problemy rolników w stolicy. Uważa, że właśnie takie uprawy
mają w Warszawie przyszłość.

- Być tu rolnikiem to dar od losu - mówi Łagodziński. - Oczywiście,
jeśli potrafi się go właściwie wykorzystać. Jak? Produkowaćzdrowe
jedzenie. Mieszkańcy miasta mają na jego punkcie bzika.

Jednak stołeczne rolnictwo to praca w ekstremalnych warunkach, m.in. z
powodu ostrej konkurencji. Gospodarz, który chce utrzymać się na tym
rynku, musi mieć więcej wspólnego z biznesmenem niż jego kolega po fachu
pracujący w innej części Polski.

- Trzeba mieć świetnie opracowany PR i dobrą prezencję. Rolnik w
gumowcach to już historia. Teraz narzędziem pracy, także dla niego, są
garnitur i dobre pantofle - twierdzi Łagodziński.
ALEKSANDRA PAULSKA

Miasto sprzyja rolnikom

Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, rolnicy miejscy nie są skazani na
wymarcie wraz z rozwojem aglomeracji. Wręcz przeciwnie: miasto im
sprzyja i stwarza większe szanse na rozwój niż rolnikom wiejskim.
Oczywiście, jeżeli sami potrafią je wykorzystać. Po pierwsze, mają taki
sam dostęp do programów pomocowych jak rolnicy mieszkający na wsi. Po
drugie, mniejsze od nich koszty transportu. A co najważniejsze, pod ręką
jest większy rynek zbytu.

Elżbieta Karnafel-Wyka
Departament Polityki Społeczno-Gospodarczej Wsi w Ministerstwie Rolnictwa


Źródło: topranking.pl/1790/3,tys,gospodarstw,wiejskich,w,warszawie,press.php